piątek, 16 listopada 2007

E-papier - technologiczna rewolucja

Myślę, że można śmiało zbadać dzieje świata biorąc pod uwagę
wydarzenia, które zmieniły życie całej ludzkości. Szczególnie ważne
wydarzenie nazywamy rewolucją, która diametralnie zmienia dotychczasowe
życie. Poczynając od rewolucji neolitycznej dzieje świata zanotowały
sporo podobnych wydarzeń czy teraz przyszedł czas na kolejną?



Wielu ludzi na pytanie: Co najbardziej zmieniło nasze życie w ostatnich czasach?, odpowiada: Internet,
zbliża się do nas kolejną innowacja, która być może równie silnie
zaważy na naszym codziennym życiu. Rewolucyjne zmiany zachodzą jednak w
tym przypadku na drodze ewolucji. Powoli lecz konsekwentnie najwięksi
potentaci na rynku nowoczesnych technologii prowadzą badania nad
e-papierem...



Elektroniczny papier ma zastąpić ekrany LCD,
plazmowe i inne urządzenia tego typu. Zamienione mają one przez
niezwykle cienkie i cechujące się lekkością papieru wyświetlacze
polimerowe. Zostały one zbudowane z aktywnej matrycy, pokrytej warstwą
elektronicznego atramentu, a wszystko zostało umieszczone na bardzo
cienkiej folii. Prototypowe jeszcze ekrany charakteryzują się
fantastyczną wręcz elastycznością. Pokaźny arkusz e-papieru można bez
obaw zrolować w tubę, której średnica wynosi zaledwie 2 cm. Ogromną
zaletą tych wielkoformatowych wyświetlaczy jest to, że są lekkie oraz
bardzo odporne na zniszczenia – można je wielokrotne zwijać, a one
nadal zachowają sprawność. Według koncepcji ich twórców mają w
przyszłości znaleźć szerokie zastosowanie w różnego rodzaju
urządzeniach mobilnych.



Dzięki temu, że e-papier
jest wyjątkowo giętki oraz elastyczny i ma minimalną grubość, łatwe
będzie zintegrowanie go z różnorodnymi urządzeniami codziennego użytku.
W przyszłości nawet zwykły długopis będzie mógł zostać wyposażony w
taki ekran, na którym obejrzymy np. teledysk. Nad takimi produktami
pracują największe technologiczne firmy na świecie: Philips, Nokia, Fujitsu, Sharp, Sony, Xerox, Kodak, IBM. Kolejka jest długa, a każda z nich chce zająć pierwsze miejsce w nowopowstającym rynku.



E-papier nie jest jedynie prototypem. Są już produkty tego typu, nie
znalazły jeszcze być może stałego miejsca na globalnym rynku, jednak
już dawno zyskały sobie wielu entuzjastów, którzy już dzisiaj skłonni
zapłacić za produkt bardzo wysokie ceny.



Wkrótce przyzwyczaimy się do korzystania z interaktywnych stron w
gazetach, które będą mogły łączyć się z Internetem. Słowo książka, możę
być zastąpione przez ebook,
który jest jej elektronicznym odpowiednikiem. Za pewien czas
standardowym wyposażeniem domów staną się tapety zmieniające kolor lub
prezentujące filmy, gdyż ściany będą zmieniać się w ekrany.
Zastosowanie tej technologii w czasopismach pozwoli na stworzenie
prawdziwych elektronicznych gazet, składających się tylko z jednej
strony, na której będzie można wyświetlać kolejne artykuły czy zdjęcia.
Co więcej, taki nośnik będzie długowieczny – zamiast kupować nową
edycję, po prostu załadujemy treść najnowszego wydania na posiadaną już
kartkę. Nawet najgrubsze książki przyszłości – czy wręcz całe biblioteki – także będą składały się z pojedynczych kartek e-papieru.



Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce może rozpocząć się masowa
produkcja e-papieru, a wykorzystane elektroniki organicznej pozwoli na
znacznie obniżenie kosztów produkcji. Wprawdzie konstrukcja ta nie
pozwala na prezentację ruchomych obrazów (wyświetlacze te
charakteryzują się bardzo długim czasem odświeżania, który wynosi aż
sekundę), lecz dla zastosowania go w gazetach i książkach, gdzie
prezentowane są tekst i wykresy, nie ma to znaczenia. Opracowany już
nowy elektroniczny kolorowy papier, charakteryzujący się niskim
zużyciem energii. Dużą zaletą nowości jest tzw. zapamiętywanie obrazu –
możliwość prezentowania ostatnio wyświetlanego obrazu nawet po odcięciu
zasilania. Wynalazek wydaje się interesujący dla firm, które szukają
nowych zastosowań dla tego typu technologii. Kolory, które wyświetla
ten nietypowy ekran nie mają żadnego powiązania z wyginaniem urządzenia
lub przyciskaniem go, przez co nie tracą na jakości. Zasilanie wymagane
jest tylko podczas zmiany obrazu, dlatego też firmy uważają, że
rozwiązanie to idealnie nadaje się na np. plakaty oraz plansze
reklamowe w miejscach publicznych lub do bardziej energochłonnych
zastosowań elektronicznych. Ekran e-papieru zużywa od 0,01 do 0,0001 energii wymaganej do działania konwencjonalnego wyświetlacza. Na
pierwszy rzut oka trudno tu wietrzyć rewolucję - w końcu jeśli mamy np.
komórkę lub laptop podłączony do internetu, to możemy się połączyć z
serwisem internetowym tradycyjnej gazety, na którym informacje są
aktualizowane na bieżąco. Rzecz w tym, że np. na ekranie komórki
niezbyt wygodnie przegląda się wiadomości. Nieco lepiej jest z
laptopami, ale te są zwykle ciężkie (2-3 kg) i na baterii pracują tylko
kilka godzin. Minusem jest też to, że tradycyjne wyświetlacze świecą,
co przy intensywnym czytaniu jest męczące dla oczu. E-papier ma zaś tę
zaletę, że tekst widzimy w świetle odbitym, jakbyśmy czytali zwykłą
papierową gazetę. No i pożera znacznie mniej prądu.



Na rynku jest kilka wersji elektronicznego papieru - najpopularniejszą technologią jest na razie E-Ink,
czyli cyfrowy atrament. Na płachcie o grubości ok. 2 mm mamy
kilkadziesiąt milionów mikroskopijnych, czarno-białych kapsułek
zanurzonych w specjalnym oleju. Reagują one na bodźce elektryczne,
wyświetlając odpowiednio albo jasny, albo ciemny obraz. Ze złożenia
tych milionów kapsułek na wyświetlaczu pojawią się litery czy zdjęcia.
Weźmy na przykład iLiad - urządzenie stworzone przez spółkę
iRex Technologies (spółka zależna koncernu Philips). iLiad to czytnik z
wbudowanym elektronicznym papierem. Można podłączyć go do internetu
(np. bezprzewodowo, w standardzie Wi-Fi) iz serwera wydawcy ściągnąć
aktualne informacje. Ma pamięć o pojemności 224 MB - co przy obecnych
dyskach twardych nie robi może wrażenia, ale wystarczy na kilkadziesiąt
elektronicznych publikacji
zapisanych w postaci cyfrowej. Co więcej, elektroniczny czytnik może
odtwarzać pliki MP3. Podobne urządzenie o nazwie Librie promuje choćby
Sony. Urządzenia tego typu kosztują na razie ok 300-400 dolarów.



Firmy wciąż prześcigają się w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań z
zastosowaniem e-papieru. Nowym rozwiązaniem, jakie przedstawił koncern Motorola
na konferencji 3GSM, odbywającej się w Barcelonie, jest zastosowanie
elektronicznego papieru jako ekranu telefonu komórkowego w celu
minimalizacji zużycia energii. Wykorzystanie e-papieru, zamiast
wyświetlacza LCD, znacznie obniża zużycie energii elektrycznej przez
urządzenie, a co za tym idzie, wydłuża żywotność baterii nawet do 12
dni. Kolejną zaletą zastosowania elektronicznego papieru jest możliwość
zmniejszenia rozmiarów telefonu. Pierwszym telefonem firmy Motorola, w budowie którego zastosowano elektroniczny papier jest ultracienki model Motofone F3.



Jak widzimy więc, technologia e-papieru może mieć szerokie zastosowanie
w naszym świecie. Tradycyjne książki mogą być zastąpione przez ebooki,
które zagnieżdża się zamiast na pólkach bibliotek czy ksiegrani, w
pamięci naszego czytnika e-papieru. Innowacyjne zmiany wymagają
poświęceń. Możliwe jest, że wiele dotychczasowych fabryk i firm może
przeżyć krzyzys, bądź wogóle zniknąć. Pamiętajmy jednak, że na ich
miejsce pojawią się nowe bądź dostosowane do istniejących potrzeb.
Osobiście z niecierpliwością czekam na rozpowszechnienia e-papieru.


Powered by ScribeFire.

Jak można racjonalnie rozwiązać problem stałych odpadów komunalnych?

Produkujemy coraz więcej śmieci. Zanieczyszczamy ziemię tworząc hałdy
lub spalamy niszcząc atmosferę. Wielkim nakładem sił i środków
niszczymy własne środowisko i pozbawiamy się wielu cennych składników.
Sama Warszawa produkuje niewiele mniej niż 1000000 ton śmieci rocznie.



Ekolodzy walcząc, jak najbardziej słusznie, o segregację śmieci i
recykling, doprowadzili w poszczególnych przypadkach, w państwach w
których jest to już wdrożone, do sytuacji gdzie niektóre odpady są
poddawane powtórnemu przerobowi w sytuacji, kiedy sama taka procedura
bardziej zanieczyszcza środowisko, niż ich utylizacja, czy inne
wykorzystanie.



Nie piszę w tym przypadku o opłacalności, bo z tym bywa różnie, a poza
tym istnieją bodźce wymuszające nawet irracjonalne postępowanie w
rozumieniu mikro i makro. Wystarczy, że decydują o tym ludzie
niekompetentni.



Osoby odpowiedzialne za zagospodarowanie śmieci nie zastanawiają się
jak można je wykorzystać, a tylko jak je zutylizować albo wywieźć,
zrzucając problem na najmniej protestujące gminy. A przecież właściwe
wykorzystanie stałych odpadów komunalnych jest nie tylko dużo tańsze,
ale daje interesujące produkty i nie zanieczyszcza środowiska, ponieważ
nie powstają odpady wtórne i nie emituje się do atmosfery tlenków,
pyłów, itd, co ma miejsce w przypadku utylizacji poprzez spalanie.



Przy dzisiejszym stanie wiedzy, optymalnym rozwiązaniem do
zagospodarowania ostatecznej mieszanki stałych odpadów komunalnych,
jest rozdrobnienie ich i poddanie procesowi pirolizy
niskotemperaturowej, dzięki czemu nie tracimy węglowodorów.



Takie przetwarzanie śmieci jest czyste ekologicznie, gdyż wszystkie
powstałe produkty są zagospodarowywane, a cały proces jest z ogromnym
zapasem samowystarczalny energetycznie.



Ostatecznie, po kilku operacjach chemicznych i mechanicznych
otrzymujemy na wyjściu paliwo płynne w ilości około 25-30%, wysokiej
klasy granulowane kruszywo, zmniejszające czasochłonność budowy dróg,
oraz wyśmienicie poprawiające ich jakość i żywotność,a także złom
metali czarnych i kolorowych (kilka procent).



Zakład przerabiający 50000 ton odpadów rocznie, potrzebuje tylko około
1000m2 powierzchni. Ponieważ nie produkuje żadnych odpadów wtórnych,
jedynym przeciwwskazaniem jego lokalizacji może być zapach przywożonych
śmieci oraz ewentualny hałas emitowany przez kruszarki.



Z pierwszym dosyć łatwo można sobie poradzić, ponieważ przywiezione
śmieci natychmiast są poddawane procesowi produkcji, a całość obiektu
może mieć lekkie podciśnienie i urządzenia wentylacyjne z
fotochemicznymi neutralizatorami (i/lub innymi) na wyjściu.



Z drugim problemem jest jeszcze łatwiej. Wystarczy jeżeli zakład będzie miał dobrą izolację akustyczną i śluzy.



Zupełnie nie potrafię zrozumieć, czemu zamiast takich rozwiązań,
stosowane jest kosztowne spalanie śmieci, lub składowanie ich na
wysypiskach, co powoduje zniszczenie nie tylko tego miejsca, ale i
poważne obniżenie wartości terenów okolicznych.



Piotr Waydel



Powered by ScribeFire.

Gaśnice, hydranty i systemy gaśnicze

Wraz z nadejściem pierwszych upałów, coraz częściej docierają do nas
informacje o pożarach. Najczęściej płoną lasy i trawy, ale zdarza się
też, że budynki mieszkalne i biurowce nagle stają w ogniu. Nawet
niedopałek papierosa, czy też plastikowa butelka pozostawiona na słońcu
może doprowadzić do pożaru, a co dopiero wadliwe urządzenie
gospodarstwa domowego, lub spięcie! Na szczęście nie jesteśmy bezsilni
wobec żywiołu, alternatywą są bowiem gaśnice, hydranty i systemy
gaśnicze.



Najbardziej rozpowszechnione w walce z pożarem są gaśnice. Ze względu
na możliwość zastosowania różnych typów środka gaśniczego można
wyróżnić takie gaśnice jak:

- gaśnice proszkowe

- gaśnice śniegowe

- gaśnice pianowe

- gaśnice halonowe

Gaśnice mają
bardzo szerokie zastosowanie – nadają się zarówno do fabryk, jak i
samochodów. Powstały również gaśnice do gaszenia sprzętu komputerowego
– przydatne zarówno w domu, jak i w firmie. Pozwalają one ugasić
płonący monitor lub sprzęt RTV nie zapylając przy tym innych urządzeń.



Popularne są również hydranty, które możemy zakupić w formie
zawieszanej szafki hydrantowej (podtynkowe, głębokie, bębnowe) oraz
jako hydranty zewnętrzne, często spotykane na ulicach. Hydranty
służą do pobierania wody z wodociągu, co powoduje, że hydranty
sprawdzają się raczej w zakładach pracy lub na otwartych przestrzeniach
niż w domu. Coraz częściej hydranty spełniają również funkcję
estetyczną, ponieważ producenci malują je na życzenie klienta na
dowolny kolor.



Systemy gaśnicze zyskały największą popularność w ciągu ostatnich
kilkunastu lat. Instaluje się je przede wszystkim w firmach, ale
zdarzają się też osoby prywatne, pragnące mieć większą kontrolę nad
jednym z czterech żywiołów. Systemy gaśnicze
są więc stosowane w miejscach, w których pożar byłoby trudno ugasić,
bez narażenia na poważne straty, dlatego też lepiej starać się do niego
nie dopuścić, stosując czujniki dymu. Systemy gaśnicze to przede
wszystkim urządzenia, które wykrywają i sygnalizują pożar (zazwyczaj są
to mikroprocesory wyposażone w czujkę dymu) lub zajmują się jego
ugaszeniem. Producenci coraz częściej zwracają uwagę na to, by ich
wyroby były nieszkodliwe dla środowiska, nie musimy więc dokonywać
wyboru pomiędzy poczuciem bezpieczeństwa, a ekologiczną postawą,
dlatego warto zainteresować się szeroką ofertą urządzeń
przeciwpożarowych.

Powered by ScribeFire.

Magnetyzery

Poznałem osobę, która na lewej ręce nosi dziwną bransoletkę. Okazuje się, że ta estetycznie wykonanna w Japonii biżuteria ma przypisany patent: PAT NO 1900239.

Bransoletka ma swoje właściwości - umieszczone w niej magnesy generują pole magnetyczne o określonym natężeniu, które dba o to, aby ciśnienie tętnicze krwi utrzymywać na prawidłowym poziomie.

Właściciel bransoletki od 12 lat nosi ją skutecznie niwelując niewielkie nadciśnienie (150/100), które wcześniej wymagało stosowania codziennych dawek leku.

Z dużym zainteresowaniem sięgnąłem po książkę:
"Jak działają magnetyzery i jak je wykonać"

http://magnetyzery.zlotemysli.pl/zenio.php


gdzie znalazłem wiele praktycznych rad dotyczących oszczędności zużywania paliwa w samochodach dzięki opatentowanym magnetyzerom.

Jak pisze autor, Aleksander Sowa:

Książka dostarczy Ci wiedzy na temat: materiałów, które będą Ci potrzebne do budowy magnetyzera, magnesów – jakie rodzaje magnesów są najlepsze do danego typu magnetyzera a także jak wyznaczyć biegunowość magnesu, konstrukcji różnych wersji i typów samochodowych magnetyzerów: -paliwa, -powietrza, -oleju, -płynu chłodzącego i wody opisanych i przedstawionych na schematycznych rysunkach oraz fotografiach, montażu różnych typów magnetyzerów.

Być może w tym miejscu zastanawiasz się, dlaczego magnetyzery nie są montowane fabrycznie w nowych samochodach, skoro przynoszą tyle korzyści. Pomyśl przez chwilę. Odpowiedź jest bardzo prosta. Sprawa ograniczania zużycia paliwa oraz alternatywne paliwa i źródła zasilania są drażliwą kwestią dla rządów i koncernów paliwowych. Badania przeprowadzone w USA w latach 90-tych wykazały, że urządzenie ograniczające zużycie paliwa tylko o 15% spowodowałoby zmniejszenie rocznych przychodów do budżetu rządu federalnego o 45 mld dolarów! Sprawdź sam jak montaż magnetyzera wpłynie na Twój samochód i na Twój portfel

Dowiesz się się też wielu innych ciekawych i z pewnością do dziś nieznanych Ci spraw:

- jak skonstruować i zamontować magnetyzery paliwa gazowego i wody w typowych zastosowaniach domowych,

- jaka jest historia wynalazku i gdzie były wykorzystywane magnetyzery, na czym polega magnetyczna aktywacja paliwa,

- jakie są efekty stosowania magnetyzerów i jakie opinie mają ich użytkownicy.

Może zainspiruje Cię to do własnych badań i eksperymentów z magnetyrezami?

Zamów tę książkę - objęta jest gwarancją !

Zapisz się do Złotego Klubu - będziesz mieć bezpłatny dostęp do fragmentów tego i wielu innych poradników,
zapraszam:

http://zlotemysli.pl/zenio.php

Powered by ScribeFire.

Kompatybilne tusze i tonery? Czy warto?

Każdy użytkownik drukarki wielokrotnie zadawał sobie pytanie. Czy można w bezpieczny sposób zmniejszyć koszty wydrukowania jednej kartki tekstu?
Odpowiedź brzmi TAK, należy postawić na kompatybilne tusze i tonery.
Ale do głowy przychodzą kolejne pytania:
Czy aby na pewno są one bezpieczne?
Czy nie wyleją mi się?
Czy ich wydajność i jakość jest odpowiednio wysoka tak jak w przypadku drogich oryginalnych tuszy?
I czy można utracić gwarancje na drukarke po użyciu kompatybilnego tuszu?

Większość ludzi po zadaniu sobie tych pytań zrezygnuje z zakupu kompatybilnego tusza. W sumie racja ponieważ rynek zalany jest tanimi chińskimi wątpliwymi produkcjami.

Na szczęście istnieje alternatywa dla oryginalnych tuszy i ich słabej jakości odpowiedników. Tusze i tonery drekker - Polska alternatywa najwyższej jakości.
Tusze i tonery drekker produkowane są z najwyższej jakości materiałów i sprzedawane po bardzo niskich cenach.
Wysoka jakość wkładów drekker pozwoliła nam udzielić na nie niespotykanej na polskim rynku gwarancji. Wszystkie produkty drekker objęte są Gwarancją Zadowolenia Klienta (GZK), która mówi że:
- jakość wydruku:
nie może odbiegać od wydruku z "oryginału"
- wydajność:
nie może być mniejsza od wydajności "oryginału" (często jest wyższa)
- uszkodzenie sprzętu:
Jeśli wkład drekker uszkodzi Twoją drukarkę, producent zobowiązuje się pokryć koszty jej naprawy.
W ramach GZK Klient ma prawo żądać wymiany wkładu na nowy lub zwrotu pieniędzy w przypadku, gdy jakość lub wydajność wkładu były gorsze od analogicznego wkłady oryginalnego a także ubiegać się o pokrycie kosztów naprawy sprzętu, jeśli jego uszkodzenie nastąpiło na skutek użytkowania wkładu drekker.

Często zdarza się tak, że tzw. "oryginalne" wkłady drukujące posiadają specjalnie zaniżoną przez ich producentów ilość atramentu lub tonera, co ma na celu częstsze "zaproszenie" Państwa do zakupów. Wkłady drekker posiadają zawsze maksymalny ładunek atramentu lub tonera, przez co zdarza się, że ich wydajność jest nawet do trzech razy większa niż wydajność wkładu oryginalnego.

Teraz odpowiedź na najważniejsze pytanie dotyczące utraty gwarancji po użytkowaniu kompatybilnych tuszy i tonerów:
Producenci nie mogą cofnąć gwarancji na swoje produkty ponieważ prawo Unii Europejskiej im to nakazuję.
Dlatego też wszystkie obawy dotyczące kompatybilnych tuszy i tonerów są bezpodstawne, ale należy zwrócić uwagę na to gdzie i przez kogo został wyprodukowany tusz. Tusze drekker dają wam gwarancje bezpieczeństwa, wydajności i jakości.

Wszystkie produkty firmy drekker, możecie zakupić w sklepie internetowym: Drukuj24.pl

Powered by ScribeFire.

Instalacja CCTV w domu jednorodzinnym – jak prawidłowo dobrać sprzęt?


Jak prawidłowo dobrać sprzęt do systemu monitoringu domku jednorodzinnego? Pracownicy firmy Dipol radzą:

Najważniejsze jest, aby instalacja monitoringu domu jednorodzinnego zapewniała podgląd i rejestrację przede wszystkim wejścia i podjazdu.



Bardzo dobrym uzupełnieniem systemu jest montaż kamer monitorujących
obszar wokół domu i budynków gospodarczych (garaż, magazynek itp.). Z
reguły do wykonania monitoringu wystarczą 3-4 kamery.



Bardzo ważnym elementem podczas wykonywania instalacji jest odpowiednie okablowanie.
W małych instalacjach wykonujemy je w oparciu o przewody koncentryczne
z równolegle prowadzonymi żyłami do zasilania kamer. Najczęściej jest
to przewód TV przemysłowej YAR 75-0.59/3.7+2x0,5 z dwoma przewodami zasilającymi M5995 .

Dobrym rozwiązaniem jest również wykonanie okablowania przy pomocy skrętki komputerowej, np.: przewód UTP kategorii 5e DRAKA E1511. Trzeba jednak pamiętać o konieczności zastosowania transformatorów dopasowujących.



Bardzo istotnym elementem zapewniającym stabilną pracę instalacji jest dobór odpowiednich zasilaczy.
Bardzo ważne jest, żeby wszystkie kamery zasilane były jednym
urządzeniem. Doskonale nadają się do tego zasilacze: ZS 12/5x0.5A AWZ
250 M18285 lub ZS 2500 12-14V/2,5A M1828. Zasilacze te posiadają
zabezpieczenie przeciwzwarciowe dla każdej kamery.



Bardzo ważny jest dobór kamer. W małych instalacjach
monitoringu najlepiej sprawdzają się kamery kompaktowe (urządzenia typu
plug&play). Zapewniają one stabilna pracę systemu, co w połączeniu
z niewielkimi wymiarami i estetycznym wyglądem sprawia, że są
bezkonkurencyjne. Bardzo popularne są kamery n-cam 115M11234, n-cam 220M11235
(dla bardziej wymagających klientów) są to kamery wyposażone w grzałkę,
zjawisko skraplania pary wodnej nie występuje. Dodatkowo posiadają
reflektor IRED, co sprawia, że kamera może pracować w każdych warunkach
oświetleniowych. W dzień obraz jest kolorowy, natomiast przy słabym
oświetleniu automatycznie załączany jest reflektor (obraz
monochromatyczny). Zasięg reflektora wynosi około 20-25m (w zależności
od przejrzystości powietrza).

Polecana jest również kamera Cam-665 Roto M11252.



Sercem systemu monitoringu jest rejestrator cyfrowy.
Urządzenie to zapisuje sygnał z kamer na twardym dysku (np. Seagate 250
GB M89225), pozwalając na jego późniejszy podgląd lub backup – jeśli
zajdzie taka konieczność. Stale obniżające się ceny urządzeń CCTV
sprawiają, że rejestratory zapisujące obraz z kompresją MPEG4 i
wyposażone w moduł sieciowy trafiają do coraz szerszego grona
użytkowników. Są to na przykład:



* Pixord P8504 M85052– jego bardzo ważnym atutem
jest możliwość rejestracji lokalnej jak i transmisja przez LAN z
kompresją MPEG4, co jest rzadkością wśród rejestratorów tej klasy;

* CPD 560 M85039 – jest to prosty i stabilnie pracujący rejestrator z modułem sieciowym, dostępny w bardzo przystępnej cenie.



Do podglądu obrazu z rejestratora możemy wykorzystać istniejącą
instalację TV-Sat. Sygnał z wyjścia wideo rejestratora wprowadzamy do
instalacji za pomocą modulatora, np. Terra MT-21P R871721.

Korzystając z łącza ADSL (np. Neostrada) i routera ADSL (TP-Link
TD-8840 N2905) można uzyskać poprzez Internet zdalny podgląd i
konfigurację rejestratora.

Powered by ScribeFire.

Czy technologiczne rozwiązania stanowią zagrożenie dla komunikacji międzyludzkiej?

Wszechobecna i wszechotaczająca nas technologia, spowodowała duży
postęp, ale także duże zagrożenie dla ludzkiej komunikacji. Warto
zastanowić się nad tą kwestią, bo może wkrótce grozić nam sytuacja
typu;pogadamy na skypie, lub przeanalizujemy to poprzez videokonferencję

.

Czy tak wysoko posunięta technologia nie stanowi zagrożenia dla typowej i odwiecznej komunikacji międzyludzkiej??



Po przeprowadzeniu krótkiego testu na znajomych, mogę śmiało
odpowiedzieć na to pytanie tak, tak i jeszcze raz tak, albowiem to była
odpowiedź udzielana przez moich ankietowanych, jednak po głębszej
analizie pytania osobiście odpowiadam nie, technologiczne rozwiązania
nie stanowią zagrożenia dla ludzkiej komunikacji, są jej podporą a
nawet wspierają zapomniane jej odnogi.



Przede wszystkim technologia służy aby ułatwiać nam życie, aby
codzienne czynności stały się łatwe i pozwalały nam na zdobywanie jak
największej ilości wolnego czasu, a tego, jak wiadomo, brakuje obecnie
każdemu mieszkańcowi naszego globu. Przemieszczamy się szybciej i
gęściej, potrzebujemy więc komunikacji z coraz większą ilością osób,
tych w kraju i za granicą, nie ważne czy w celach prywatnych, czy
zawodowych, a do komunikowania się nie wystarcza nam już nawet zwykły
telefon, jak to było w ubiegłym stuleciu, czy też zwykły list, który
liczy sobie już kilka tysięcy lat. Gama usług komunikacyjnych jest
obecnie ogromna i szeroka, są coraz nowe jej metody, jak choćby
wielofunkcyjne telefony komórkowe, czy też video rozmowy, lub prawie na
żywo rozmowy przez internet typu skype. Wydaje się, że nikt już sobie
nie wyobraża życia bez telefonu komórkowego, bez smsów, lub bez rozmów
internetowych typu gadu-gadu lub rozmaitych czatów. Ale jest jedna
rzecz, która łączy te wszystkie nowe technologie komunikowania się, a
jest to rzecz bardzo stara i niezrównana- słowo pisane, tak, tak bez
nauki pisania, bez jej podstaw i ortografii nikt nie wyśle smsa, nie
wyśle meila, lub nawet zwykłego postu na czacie, a tej sztuki nauczymy
się jedynie w szkole. Wiemy doskonale, że dzisiejsi uczniowie
korzystając z przywilejów łatwej szkoły nie przykładają się do nauki,
ale telefon komórkowy mają już siedmiolatki, tak samo jak dostęp do
internetu, a uwielbiają wysyłać wiadomości, najróżniejsze, a do tego
potrzebne są zdania ubrane w słowa, a nic nie szkoli tak tej
umiejętności jak jej częste ćwiczenia, czyli pisanie. To wszystko jest
tylko nowszą wersją pisania listów, może nieco skróconą, ale nadal jest
to forma pisania listów.



Pamiętam z dzieciństwa jak pisałam listy do kuzynki do RFN-ówczesnego,
nadal do niej pisze, tyle że meile, w pracy też komunikuje się z innymi
placówkami mej firmy za pomocą maili, a to wszystko jest niczym innym
jak napisaniem listu.

Uważam, że dla wielu ludzi, którzy wręcz brzydzili się pisaniem listów
w dzieciństwie, dzisiejsza technologia jest wręcz edukująca, bo
niestety nie zawsze można zadzwonić, a meil czy sms zostanie w końcu
przeczytany, nie wspominając o zwykłym pisanym liście, który jest nadal
priorytetem w wielu firmach.

Powered by ScribeFire.