piątek, 16 listopada 2007

Technika w życiu codziennym

Rozwój technologiczny pozwala na udoskonalanie usług w każdej z gałęzi
przemysłu. innowacyjne technologie sprzyjają automatyzacji procesów
produkcyjnych, oraz zastępują czynnik ludzki.

Przybliżę teraz kilka urządzeń które ułatwiają prace w niektórych
firmach, mówiąc więcej funkcjonowanie niektórych przedsiębiorstw bez
tych maszyn było by niemożliwe.

Zacznijmy od drukarek drukujących etykiety samoprzylepne.

Urządzenia te coraz częściej wprowadzane są w firmach produkcyjnych.
Pozwalają na oznaczanie towarów. Etykiety samoprzylepne są drukowane
wraz z kodem kreskowym żądaną nazwą a później naklejane na właściwy
produkt. W marketach da sie również często zauważyć takowe urządzenia.
W działach z warzywami bądź owocami wagi elektroniczne zintegrowane są
z drukarką drukującą etykiety samoprzylepne. Umożliwia to bezproblemową
później obsługę na kasie.

Zastosowań gdzie można użyć etykiety do nadruku jest bardzo wiele.

Etykiety samoprzylepne posiadają kilka rodzajów ze względu na użycie
oraz zastosowany materiał do ich produkcji. Wyróżniamy etykiety
samoprzylepne termiczne i transferowe.

Następnym ciekawym urządzeniem które ułatwia nam życie ją ]wagi elektroniczne.
Trudno wyobrazić sobie osiedlowy sklep spożywczy w którym wagi
elektroniczne by sie nie znajdowały. Urządzenie jakimi są wagi
elektroniczne wyparło z użycia tradycyjne wagi szalkowe. Ich skal
owalność i precyzja w odmierzaniu są nie do porównania z wagami
szalkowymi.

Sms powiadomi cię o włamaniu - nowe kamery IP!

Do monitoringu mieszkania, domu warto zastosować kamery IP Pixord są to kompaktowe kamery, które można zamontować w dowolnym miejscu, polecamy modele P405 (K1133) oraz P405W (K1134).

Natomiast wersję bezprzewodową P405W (K1134) można w każdej chwili przenieść bez konieczności przerabiania instalacji. Kamery działają jako niezależne urządzenia sieciowe, można je wiec podpiąć poprzez router, np. TP-LINK TL-WR542G N2950, do Internetu. Dzięki temu można oglądać to, co się dzieje w domu z dowolnego miejsca na świecie.

Wszystkie kamery posiadają wbudowaną opcję detekcji ruchu, dzięki czemu możemy ustawić powiadomienie mailowe w przypadku wykrycia ruchu. W wysłanym przez kamerę mailu, w załączniku, będzie znajdował się w przypadku kamer:

- K1133, K1134 i K1135 krótki plik filmowy w mpeg 4 zawierający nagranie z wykrytego zdarzenia,
natomiast w przypadku kamer:
- K1130, K1131, K1132 i K2131 zdjęcia w pliku jpeg.


Jeśli zamówimy u usługodawcy pocztowego powiadomienie sms-owe o nadejściu wiadomości mailowej, to będzie to idealne rozwiązanie alarmowe informujące o wykryciu zdarzenia w domu (np. włamania).

Do każdej kamery jest dodawane oprogramowanie służące do rejestracji obrazów z kamer na komputerze, będzie on wówczas pełnił rolę rejestratora. Oprogramowanie umożliwia osobom znających login i hasło bieżący podgląd obrazu i dźwięku oraz sprawdzanie archiwalnych nagrań z dowolnego miejsca na świecie.

Do monitoringu zewnętrznego można polecić kamerę IP P400 K1131 lub P400W K1132 (wersja bezprzewodowa) w obudowie TS-806N M5406 plus uchwyt TS-609 M5141. Podstawowe atuty kamer IP Pixord to przystępna cena i szeroki wachlarz możliwości. Szczegółowa oferta kamer IP Pixord na stornie firmy Dipol www.dipol.com.pl w zakładce CCTV IP.

Powered by ScribeFire.

Jak prawidłowo okablować dom?

Coraz częściej instalatorzy decydują się na wykonanie okablowania w systemie SignalNET, który jest przewidziany do budowy dwuetapowej, umożliwiającej w dowolnym czasie w zależności od potrzeb klienta dołożenie urządzeń aktywnych.

Jak prawidłowo okablować dom?
Nowoczesne okablowanie stanowi podstawę funkcjonowania instalacji ważnych dla wygodnego zamieszkania w nowym budynku. Instalacje te stanowią o:

bezpieczeństwie - domofony, monitoring
dostępie do rozrywki – instalacja antenowa, komputerowa
komunikacji – telefoniczna, komputerowa
wygodzie - sterowanie domowymi urządzeniami

Trzeba pamiętać, że okablowanie budynku, w fazie budowy, stanowi niewielki koszt w stosunku do całej inwestycji.

System okablowania SignalNET służy do dystrybuowania sygnałów:
- telewizyjnych - od góry budynku (strychu)
- telefonicznych, komputerowych i domofonowych - od dołu (piwnicy)

Kanony wykonywania instalacji:

"podwójna gwiazda"
połączenie: góra – dół
punkty krosowe (strych, piwnica)
"Podwójna gwiazda"

Pojęcie "podwójnej gwiazdy", oznacza takie rozprowadzanie przewodów, aby ich początek stanowił punkt przyłączania urządzeń (gniazdo), a koniec punkt łączenia (krosowania) na strychu lub w piwnicy.

Kable używane do instalacji:
- po dwa kable typu skrętka (E1511) do każdego pomieszczenia. "Gwiazda" - mająca swój początek w dolnej skrzyni krosowej - domNet.
- jeden kabel koncentryczny (E1015) do każdego pomieszczenia. Wyjątek stanowią pomieszczenia, w których będą znajdować się źródła sygnału np. odtwarzacz DVD, kamera analogowa CCTV itp. wymagają one doprowadzenia dwóch kabli.

Połączenie góra – dół

Istotne jest zapewnienie połączenia pomiędzy sygnałami dochodzącymi do dolnej i górnej części budynku.
W kanale łączącym strych z piwnica należy położyć dwa kable typu skrętka i dwa kable koncentryczne.
Kanał łączący piwnicę ze strychem, powinien umożliwiać łatwą wymianę lub dołożenie przewodu. O ile rozprowadzanie przewodów w poziomie jest stosunkowo proste, to przewiercanie stropów sprawia problemy. Jeśli wykonamy połączenie góra – dół może ono pozwolić na przykład podłączenie telewizji kablowej do naszej instalacji bez dokładania dodatkowych kabli.

Punkty krosowe

Mogą to być tablice lub skrzynie elektryczne, jednak ze względu na ochronę urządzeń i przygotowanie do pełnionej funkcji polecamy specjalne skrzynie montażowe typu domNet (R96015) i TV Sat (R90554).

Wykonanie działającej instalacji będzie się składało z dwóch etapów:
I Etap inwestycyjny – położenie okablowania i gniazd
II Etap inwestycyjny - instalacja urządzeń aktywnych, która może być rozłożona w czasie, w zależności od potrzeb klienta.

Powered by ScribeFire.

Santa Rosa – Notebook do gier i nie tylko.

Na wstępie przypomnę, iż w poprzednich moich artykułach przedstawiłem kilka ważnych różnic pomiędzy komputerami stacjonarnymi, a laptopami oraz dokonałem porównania cen komputera stacjonarnego oraz notebook’a („Czy laptop Santa Rosa będzie dobrym wyborem?”). Jeżeli jesteś zainteresowany zapoznaniem się z tymi informacjami to zapraszam do poprzednich artykułów („Notebook czy komputer stacjonarny?”, „Tani, ale dobry notebook do wszystkiego”).

Poniżej prezentuję jedną z nowych platform notebook’owych i wyniki testów 3Dmarka przeprowadzone na tej platformie.

Kadłubek daje nam możliwość konfiguracji jego podstawowych podzespołów do naszych wymagań.

Podczas wyboru odpowiedniego notebook’a można zdecydować jakiej wielkości będzie matryca (14”, 15.4”, 17”) z jaką kartą graficzną (Intel, nVidia, Radeon) i od jakiego producenta (Asus, Toshiba). Ponadto można zdecydować jaki procesor zostanie zamontowany we wnętrzu (Celeron, Core Duo, Core 2 Duo), ile pamięci będziemy potrzebowali (1Gb, 2Gb, 3Gb, 4Gb) i jakiej wielkości dysk pomieści wszystkie dane, które chcemy na nim trzymać (od 60Gb do 160Gb).

Wkrótce powinny się pokazać nawet matryce dzięki czemu będzie można zdecydować jakiej jakości chcemy obraz w naszym laptopie.

Jak więc widać istnieje możliwość dopasowania praktycznie wszystkich parametrów komputera przenośnego do swoich wymagań.

Santa Rosa jest jedną z nowych platform, która jest wypuszczana na rynek z nową bardzo wydajną kartą graficzną NVIDIA GeForce Go 8600GS ze 128-bitową szyną.

Jest to bardzo mocna karta graficzna i w połączeniu z dobry i wydajnym procesorem pozwala osiągnąć bardzo dobre wyniki w testach. Poniżej przedstawiam testy przeprowadzone na jednym z modeli Santa Rosa, któren to model jest dostępny w naszym sklepie w Krakowie.

Na poszczególnych zdjęciach można zauważyć jakie wartości przyjął parametr FPS (Frames Per Second)
Optymalna wartość dla oka ludzkiego nie pozwalająca zauważyć przeskoku pomiędzy klatkami filmu to FPS równy 24.

Obrazek
3DMark-2003

Obrazek
3DMark-2003

Obrazek
3DMark-2003

Obrazek
3DMark-2003

Obrazek
3DMark-2003

Obrazek
3DMark-2005

Obrazek
3DMark-2005

Obrazek
3DMark-2005

Obrazek
3DMark-2005

Obrazek
3DMark-2005

No i oczekiwane wyniki to
Dla 3DMark03 – 7 858 3dmarków
Dla 3DMark05 – 4 433 3dmarków

Jak więc widać wyniki są bardzo dobre co świadczy o mocy obliczeniowej karty graficznej oraz o procedurach, które zostały zaimplementowane w jej procesorze.

Ponadto testowany model Asusa z omawianą platformą charakteryzował się bardzo dobrym wykonaniem i trwałą obudową. Nie zauważyliśmy podczas testów żadnych problemów typu trzeszcząca obudowa i skrzypiące zawiasy. Model ten jest odpowiednikiem modeli wypuszczanych na rynek przez Asusa i jedyną różnicą, którą zauważyliśmy jest kształt obudowy pozwalający na odróżnienie go od innych modeli.
Aktualnie w niektórych modelach producenci, aby zwiększyć atrakcyjność swoich produktów montują dodatkowe karty, urządzenia, itp. Jednak podstawowe elementy praktycznie niczym się nie różnią od pozostałych modeli.

Praktycznie przy zakupie takiego notebook’a możemy zapomnieć o wymianie tego komputera przez najbliższe kilka lat ponieważ można z czasem dołożyć pamięć lub zwiększyć dysk, a Vista działa na tym sprzęcie bez zarzutów. Tak więc, gdy już zostaniemy zmuszeni przesiąść się na nowy system nie będziemy musieli myśleć o zmianie sprzętu co jest ważne, aby nie wydawać ciągle pieniędzy na nowinki, które zalewają nasz rynek.

Jedną z zalet tego komputera jest gniazdo eSATA pozwalające na podłączenie zewnętrznego dysku SATA dzięki czemu możesz przechowywać filmy, muzykę i dane na zewnętrznym dysku o dużych pojemnościach przy wykorzystaniu prędkości z jakimi działają te dyski.

Co więcej, gdy używasz zewnętrzne urządzenia typu monitor 19”, zestaw głośników, zewnętrzną klawiaturę i myszkę i wiele innych, to teraz możesz je podłączyć za pomocą jednego złącza – portu replikatora (ASUS Portbar III 68-pin), który jest dostępny dla tej platformy. Dzięki replikatorowi nie trzeba za każdym razem, gdy się zabiera laptopa rozłączać tysiąca kabli. Wystarczy odłączyć replikator i po kłopocie.

Kolejnym atutem kadłubka jest gwarancja, która obejmuje poszczególne podzespoły tak jak w komputerze stacjonarnym. Z tego też powodu, jeżeli chwilowo nie posiada się dostatecznej ilości gotówki na tak mocną maszynę można wybrać tego notebook’a, ale z procesorem Celeron, który pozwoli zaoszczędzić trochę pieniędzy, a w przyszłości będzie można wymienić procesor na szybszy bez żadnych problemów i utraty gwarancji. Podobnie jest z dyskiem i pamięcią.

Jak widać sytuacja jest adekwatna jak przy komputerze stacjonarnym – możemy modernizować naszego laptopa i dostosować konfigurację do naszych wymagań lub portfela (karta zintegrowana z procesorem Core 2 Duo lub karta nVidia 8600GS z Celeronem).

Komputer ten jest dobrym wyborem i może zastąpić komputer stacjonarny będąc jego mobilnym odpowiednikiem nie tracąc na wydajności i nie obciążając naszego budżetu.

Czytelniku jeżeli stoisz przed wyborem nowego komputera i chciałbyś poznać możliwości opisywanej Santa Rosy to zapraszamy do naszego sklepu (Kraków, ul. Klimeckiego 14, Pawilon 19, sklep internetowy).
U nas jest możliwość sprawdzenia i przetestowania sprzętu za nim dokona się wyboru.

Powered by ScribeFire.

Czy laptop Santa Rosa będzie dobrym wyborem?

Zapewne posiadasz komputer w domu lub nosisz się z zamiarem kupna
jakiegoś. Jednak zadajesz sobie pytanie co wybrać. Czy “skrzynkę” czy
laptopa?





Jest to bardzo ważne pytanie ponieważ od niego zależy ile wydasz
pieniędzy, jakie będą możliwości tej przyjemności oraz jakie będzie
twoje zadowolenie z nowego zakupu. Dylemat pojawia się podczas
odwiedzin sklepów komputerowych, ponieważ aktualnie ceny notebook’ów są
porównywalne z cenami komputerów stacjonarnych.





STACJONARKA



- 785 zł – Płyta główna

(ASUS P5K DELUXE/WIFI-AP, P35,DualDDR2-1066,SATA2,eRAID,GBLAN,WLAN)




- 496 zł - Karta graficzna

(Asus EN8600GT Silent GeForce 8600GT 256MB)




- 110 zł - Obudowa



- 56 zł - Klawiatura i mysz



- 615 zł – Monitor

(Asus Monitor LCD MM17TE-B 17'', DVI, głośniki)




- 43 zł – Bluetooth

(USB BT Sweex 2.0 Klasa II)




- 205 zł – Dysk

(Seagate SV35; 160GB, Serial ATA/300, 7200RPM, 8MB)




- 638 zł – Procesor

(E6420, 2.13GHz, 1066FSB, 4MB)




- 283 zł - Pamięć

(Kingston 1GB 667MHz DDR2, CL5 DIMM)




RAZEM: 3 231 zł





Notebook (Asus S96S Santa Rosa 15.4'')



- 2 015zł - Płyta główna z obudową, grafiką, matrycą i podzespołami

(matryca 15.4”, grafika GeForce 8600 GS, WLAN, BT)




- 507 zł - Dysk

(Seagate 160GB, 7200RPM, SATA/300,8MB, NCQ, G-F.Prot.)




- 990 zł - Procesor

(C2D, T7200, 2.0 GHz, 4MB)




- 153 zł - Pamięć

(Kingston 1GB 667MHz DDR2)




RAZEM: 3 665 zł





RÓŻNICA: 434 zł

* ceny orientacyjne podane na dzień 07.07.07





Jak więc widać różnica pomiędzy podobnym pod względem parametrów
komputerem stacjonarnym, a laptopem jest stosunkowo niewielka: 434 zł.
Biorąc pod uwagę takie zalety jak mobilność jest to naprawdę nie dużo.



Jednak co z jego wydajnością?





Zacznijmy od początku. Czym jest komputer?

Komputer to zestaw elementów elektronicznych tworzących całość i
spełniających określone funkcje. W skład takiego zestawu wchodzi płyta główna, karta graficzna, procesor, dysk, nagrywarka CD/DVD, pamięć, obudowa, monitor, klawiatura i mysz. To są podstawowe komponenty zestawu komputerowego.

Takie same komponenty jak w komputerze stacjonarnym znajdują się
również w notebook’u. Tak więc na pierwszy rzut oka nie ma tutaj żadnej
różnicy. Dopiero biorąc pod uwagę szczegóły zauważamy jak wiele jest
różnic pomiędzy tymi niby takimi samymi maszynami.





Mianowicie notebook
jest mniejszy i mobilniejszy, pobiera mniej prądu, posiada większość
urządzeń peryferyjnych zintegrowanych i zawiera wyświetlacz LCD
(monitor). Jest cichy podczas standardowej pracy. Ponadto kupując
notebook’a dostajesz wszystkie komponenty w jednej obudowie i
praktycznie posiadasz możliwość podłączenia dodatkowych urządzeń, które
usprawnią pracę z laptopem.





Komputer stacjonarny jest duży. Osobno stoi skrzynka i monitor zajmując
dużo miejsca. Zasilacz pobiera znaczne ilości prądu w stosunku do
notebook’a, ponadto należy jeszcze dodać pobór prądu przez zasilacz
monitora. Wewnątrz skrzynki pracuje kilka wentylatorów (procesor,
grafika, zasilacz, …) wpływając na zwiększenie emitowanego hałasu.
Praktycznie w przypadku awarii lub potrzeby każdy element komputera
może być wymieniony niezależnie od pozostałych. Wszystkie podzespoły
można nabyć osobno lub w zestawie oraz istnieje możliwość dostosowania
konfiguracji spełniającej każde wymagania dowolnego oprogramowania
dostępnego na rynku.





Patrząc na te dwa opisy na pewno zastanawiasz się co by było gdyby
połączyć zalety notebook’a z zaletami komputera stacjonarnego?
Powstałby ideał komputera. Specjalnie nie pisałem o dostosowaniu
konfiguracji sprzętowej w przypadku notebook’a, aby zwrócić na to twoją
uwagę. Aktualnie jest to możliwe, ale o tym za chwilę.





Najlepszy komputer:

- mały,

- mobilny,

- posiadający wszystkie peryferia, które mogą mi się przydać podczas codziennej pracy i zabawy,

- cichy,

- oszczędny,

- dobre warunki gwarancji,

- możliwość wymiany poszczególnych elementow,

- możliwość skonfigurowania sprzętu w zależności od wymagań,

- duża wydajność.





Dla mnie są to kluczowe punkty, które kierują mną przy wyborze nowego
komputera. Sądzę, że twoje będą podobne nie zależnie czy się znasz na
sprzęcie czy też nie.

Zapewne uważasz, że notebook nie da Ci tego wszystkiego. Jeżeli tak
sądzisz to jesteś w błędzie. Nie dawno producenci sprzętu
elektronicznego wypuścili na rynek nowe platformy nazwane Santa Rosa.
Platformy te są wykorzystywane przez różnych producentów komputerów (HP, Fujitsu Siemens, Toshiba)
i można ich reklamy spotkać prawie w każdym dobrym sklepie
komputerowym. Platforma ta charakteryzuje się bardzo dobrymi osiągami
porównywalnymi z komputerami stacjonarnymi. Dzięki temu jest warta
polecenia i może zastąpić nasz stary poczciwy komputer stacjonarny.





Kadłubek daje nam możliwość konfiguracji jego podstawowych podzespołów do naszych wymagań.





Jeżeli jesteś nadal zainteresowany poznaniem możliwości kadłubka S96S Santa Rosa
to zapraszam do kolejnego artykułu (Santa Rosa – Notebook do gier) ze
zdjęciami i opisem. Artykuł ten pozwoli odpowiedzieć na pytanie
dlaczego lepszym wyborem jest komputer przenośny oraz przedstawi wyniki
testów w 3DMarku.

Powered by ScribeFire.

E-papier - technologiczna rewolucja

Myślę, że można śmiało zbadać dzieje świata biorąc pod uwagę
wydarzenia, które zmieniły życie całej ludzkości. Szczególnie ważne
wydarzenie nazywamy rewolucją, która diametralnie zmienia dotychczasowe
życie. Poczynając od rewolucji neolitycznej dzieje świata zanotowały
sporo podobnych wydarzeń czy teraz przyszedł czas na kolejną?



Wielu ludzi na pytanie: Co najbardziej zmieniło nasze życie w ostatnich czasach?, odpowiada: Internet,
zbliża się do nas kolejną innowacja, która być może równie silnie
zaważy na naszym codziennym życiu. Rewolucyjne zmiany zachodzą jednak w
tym przypadku na drodze ewolucji. Powoli lecz konsekwentnie najwięksi
potentaci na rynku nowoczesnych technologii prowadzą badania nad
e-papierem...



Elektroniczny papier ma zastąpić ekrany LCD,
plazmowe i inne urządzenia tego typu. Zamienione mają one przez
niezwykle cienkie i cechujące się lekkością papieru wyświetlacze
polimerowe. Zostały one zbudowane z aktywnej matrycy, pokrytej warstwą
elektronicznego atramentu, a wszystko zostało umieszczone na bardzo
cienkiej folii. Prototypowe jeszcze ekrany charakteryzują się
fantastyczną wręcz elastycznością. Pokaźny arkusz e-papieru można bez
obaw zrolować w tubę, której średnica wynosi zaledwie 2 cm. Ogromną
zaletą tych wielkoformatowych wyświetlaczy jest to, że są lekkie oraz
bardzo odporne na zniszczenia – można je wielokrotne zwijać, a one
nadal zachowają sprawność. Według koncepcji ich twórców mają w
przyszłości znaleźć szerokie zastosowanie w różnego rodzaju
urządzeniach mobilnych.



Dzięki temu, że e-papier
jest wyjątkowo giętki oraz elastyczny i ma minimalną grubość, łatwe
będzie zintegrowanie go z różnorodnymi urządzeniami codziennego użytku.
W przyszłości nawet zwykły długopis będzie mógł zostać wyposażony w
taki ekran, na którym obejrzymy np. teledysk. Nad takimi produktami
pracują największe technologiczne firmy na świecie: Philips, Nokia, Fujitsu, Sharp, Sony, Xerox, Kodak, IBM. Kolejka jest długa, a każda z nich chce zająć pierwsze miejsce w nowopowstającym rynku.



E-papier nie jest jedynie prototypem. Są już produkty tego typu, nie
znalazły jeszcze być może stałego miejsca na globalnym rynku, jednak
już dawno zyskały sobie wielu entuzjastów, którzy już dzisiaj skłonni
zapłacić za produkt bardzo wysokie ceny.



Wkrótce przyzwyczaimy się do korzystania z interaktywnych stron w
gazetach, które będą mogły łączyć się z Internetem. Słowo książka, możę
być zastąpione przez ebook,
który jest jej elektronicznym odpowiednikiem. Za pewien czas
standardowym wyposażeniem domów staną się tapety zmieniające kolor lub
prezentujące filmy, gdyż ściany będą zmieniać się w ekrany.
Zastosowanie tej technologii w czasopismach pozwoli na stworzenie
prawdziwych elektronicznych gazet, składających się tylko z jednej
strony, na której będzie można wyświetlać kolejne artykuły czy zdjęcia.
Co więcej, taki nośnik będzie długowieczny – zamiast kupować nową
edycję, po prostu załadujemy treść najnowszego wydania na posiadaną już
kartkę. Nawet najgrubsze książki przyszłości – czy wręcz całe biblioteki – także będą składały się z pojedynczych kartek e-papieru.



Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce może rozpocząć się masowa
produkcja e-papieru, a wykorzystane elektroniki organicznej pozwoli na
znacznie obniżenie kosztów produkcji. Wprawdzie konstrukcja ta nie
pozwala na prezentację ruchomych obrazów (wyświetlacze te
charakteryzują się bardzo długim czasem odświeżania, który wynosi aż
sekundę), lecz dla zastosowania go w gazetach i książkach, gdzie
prezentowane są tekst i wykresy, nie ma to znaczenia. Opracowany już
nowy elektroniczny kolorowy papier, charakteryzujący się niskim
zużyciem energii. Dużą zaletą nowości jest tzw. zapamiętywanie obrazu –
możliwość prezentowania ostatnio wyświetlanego obrazu nawet po odcięciu
zasilania. Wynalazek wydaje się interesujący dla firm, które szukają
nowych zastosowań dla tego typu technologii. Kolory, które wyświetla
ten nietypowy ekran nie mają żadnego powiązania z wyginaniem urządzenia
lub przyciskaniem go, przez co nie tracą na jakości. Zasilanie wymagane
jest tylko podczas zmiany obrazu, dlatego też firmy uważają, że
rozwiązanie to idealnie nadaje się na np. plakaty oraz plansze
reklamowe w miejscach publicznych lub do bardziej energochłonnych
zastosowań elektronicznych. Ekran e-papieru zużywa od 0,01 do 0,0001 energii wymaganej do działania konwencjonalnego wyświetlacza. Na
pierwszy rzut oka trudno tu wietrzyć rewolucję - w końcu jeśli mamy np.
komórkę lub laptop podłączony do internetu, to możemy się połączyć z
serwisem internetowym tradycyjnej gazety, na którym informacje są
aktualizowane na bieżąco. Rzecz w tym, że np. na ekranie komórki
niezbyt wygodnie przegląda się wiadomości. Nieco lepiej jest z
laptopami, ale te są zwykle ciężkie (2-3 kg) i na baterii pracują tylko
kilka godzin. Minusem jest też to, że tradycyjne wyświetlacze świecą,
co przy intensywnym czytaniu jest męczące dla oczu. E-papier ma zaś tę
zaletę, że tekst widzimy w świetle odbitym, jakbyśmy czytali zwykłą
papierową gazetę. No i pożera znacznie mniej prądu.



Na rynku jest kilka wersji elektronicznego papieru - najpopularniejszą technologią jest na razie E-Ink,
czyli cyfrowy atrament. Na płachcie o grubości ok. 2 mm mamy
kilkadziesiąt milionów mikroskopijnych, czarno-białych kapsułek
zanurzonych w specjalnym oleju. Reagują one na bodźce elektryczne,
wyświetlając odpowiednio albo jasny, albo ciemny obraz. Ze złożenia
tych milionów kapsułek na wyświetlaczu pojawią się litery czy zdjęcia.
Weźmy na przykład iLiad - urządzenie stworzone przez spółkę
iRex Technologies (spółka zależna koncernu Philips). iLiad to czytnik z
wbudowanym elektronicznym papierem. Można podłączyć go do internetu
(np. bezprzewodowo, w standardzie Wi-Fi) iz serwera wydawcy ściągnąć
aktualne informacje. Ma pamięć o pojemności 224 MB - co przy obecnych
dyskach twardych nie robi może wrażenia, ale wystarczy na kilkadziesiąt
elektronicznych publikacji
zapisanych w postaci cyfrowej. Co więcej, elektroniczny czytnik może
odtwarzać pliki MP3. Podobne urządzenie o nazwie Librie promuje choćby
Sony. Urządzenia tego typu kosztują na razie ok 300-400 dolarów.



Firmy wciąż prześcigają się w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań z
zastosowaniem e-papieru. Nowym rozwiązaniem, jakie przedstawił koncern Motorola
na konferencji 3GSM, odbywającej się w Barcelonie, jest zastosowanie
elektronicznego papieru jako ekranu telefonu komórkowego w celu
minimalizacji zużycia energii. Wykorzystanie e-papieru, zamiast
wyświetlacza LCD, znacznie obniża zużycie energii elektrycznej przez
urządzenie, a co za tym idzie, wydłuża żywotność baterii nawet do 12
dni. Kolejną zaletą zastosowania elektronicznego papieru jest możliwość
zmniejszenia rozmiarów telefonu. Pierwszym telefonem firmy Motorola, w budowie którego zastosowano elektroniczny papier jest ultracienki model Motofone F3.



Jak widzimy więc, technologia e-papieru może mieć szerokie zastosowanie
w naszym świecie. Tradycyjne książki mogą być zastąpione przez ebooki,
które zagnieżdża się zamiast na pólkach bibliotek czy ksiegrani, w
pamięci naszego czytnika e-papieru. Innowacyjne zmiany wymagają
poświęceń. Możliwe jest, że wiele dotychczasowych fabryk i firm może
przeżyć krzyzys, bądź wogóle zniknąć. Pamiętajmy jednak, że na ich
miejsce pojawią się nowe bądź dostosowane do istniejących potrzeb.
Osobiście z niecierpliwością czekam na rozpowszechnienia e-papieru.


Powered by ScribeFire.

Jak można racjonalnie rozwiązać problem stałych odpadów komunalnych?

Produkujemy coraz więcej śmieci. Zanieczyszczamy ziemię tworząc hałdy
lub spalamy niszcząc atmosferę. Wielkim nakładem sił i środków
niszczymy własne środowisko i pozbawiamy się wielu cennych składników.
Sama Warszawa produkuje niewiele mniej niż 1000000 ton śmieci rocznie.



Ekolodzy walcząc, jak najbardziej słusznie, o segregację śmieci i
recykling, doprowadzili w poszczególnych przypadkach, w państwach w
których jest to już wdrożone, do sytuacji gdzie niektóre odpady są
poddawane powtórnemu przerobowi w sytuacji, kiedy sama taka procedura
bardziej zanieczyszcza środowisko, niż ich utylizacja, czy inne
wykorzystanie.



Nie piszę w tym przypadku o opłacalności, bo z tym bywa różnie, a poza
tym istnieją bodźce wymuszające nawet irracjonalne postępowanie w
rozumieniu mikro i makro. Wystarczy, że decydują o tym ludzie
niekompetentni.



Osoby odpowiedzialne za zagospodarowanie śmieci nie zastanawiają się
jak można je wykorzystać, a tylko jak je zutylizować albo wywieźć,
zrzucając problem na najmniej protestujące gminy. A przecież właściwe
wykorzystanie stałych odpadów komunalnych jest nie tylko dużo tańsze,
ale daje interesujące produkty i nie zanieczyszcza środowiska, ponieważ
nie powstają odpady wtórne i nie emituje się do atmosfery tlenków,
pyłów, itd, co ma miejsce w przypadku utylizacji poprzez spalanie.



Przy dzisiejszym stanie wiedzy, optymalnym rozwiązaniem do
zagospodarowania ostatecznej mieszanki stałych odpadów komunalnych,
jest rozdrobnienie ich i poddanie procesowi pirolizy
niskotemperaturowej, dzięki czemu nie tracimy węglowodorów.



Takie przetwarzanie śmieci jest czyste ekologicznie, gdyż wszystkie
powstałe produkty są zagospodarowywane, a cały proces jest z ogromnym
zapasem samowystarczalny energetycznie.



Ostatecznie, po kilku operacjach chemicznych i mechanicznych
otrzymujemy na wyjściu paliwo płynne w ilości około 25-30%, wysokiej
klasy granulowane kruszywo, zmniejszające czasochłonność budowy dróg,
oraz wyśmienicie poprawiające ich jakość i żywotność,a także złom
metali czarnych i kolorowych (kilka procent).



Zakład przerabiający 50000 ton odpadów rocznie, potrzebuje tylko około
1000m2 powierzchni. Ponieważ nie produkuje żadnych odpadów wtórnych,
jedynym przeciwwskazaniem jego lokalizacji może być zapach przywożonych
śmieci oraz ewentualny hałas emitowany przez kruszarki.



Z pierwszym dosyć łatwo można sobie poradzić, ponieważ przywiezione
śmieci natychmiast są poddawane procesowi produkcji, a całość obiektu
może mieć lekkie podciśnienie i urządzenia wentylacyjne z
fotochemicznymi neutralizatorami (i/lub innymi) na wyjściu.



Z drugim problemem jest jeszcze łatwiej. Wystarczy jeżeli zakład będzie miał dobrą izolację akustyczną i śluzy.



Zupełnie nie potrafię zrozumieć, czemu zamiast takich rozwiązań,
stosowane jest kosztowne spalanie śmieci, lub składowanie ich na
wysypiskach, co powoduje zniszczenie nie tylko tego miejsca, ale i
poważne obniżenie wartości terenów okolicznych.



Piotr Waydel



Powered by ScribeFire.